Dziś troszkę inaczej. Podzielę się z Wami tym, czego słucham, kiedy czytam :) Wiadomo, że dobra muzyka potęguje nastrój książki. Jeżeli o mnie chodzi, to raczej nie dopasowuję muzyki do tematu lektury. Najlepiej czyta mi się przy czymś dobrze już znanym - takie utwory nie absorbują i przyjemnie wtapiają się w tło. Nie będę się rozpisywać, sami posłuchajcie!
Angus & Julia Stone
Mike Oldfield
Myslovitz
Yann Tiersen
Sigur Rós
I na koniec ulubiony przez wszystkich pretekst, by zostać w domu i poczytać w ciepełku :)
A Wy czego słuchacie podczas czytania?