Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura francuska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura francuska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

"Żona piekarza" - Marcel Pagnol

Tytuł: Żona piekarza
Autor: Marcel Pagnol
Wydawnictwo:Esprit
Rok wydania: 2011
Ocena: 7/10

Twórczość Marcela Pagnola miałam okazję poznać już wcześniej, przy lekturze dwóch tomów autobiograficznych opowieści z dzieciństwa. Jednakże autor ten znany jest, zwłaszcza w swojej rodzinnej Francji, jako reżyser filmowy i dramaturg. Żona piekarza była filmem stworzonym przez Pagnola w 1938 roku, na podstawie noweli Jean le Bleu autorstwa Jeana Giono. Książka wydana przez Esprit to dramat-scenariusz, napisany przez Pagnola. 

W małym miasteczku, gdzieś w Prowansji, na skutek pewnych okoliczności, pojawia się nowy piekarz. W biznesie pomaga mu żona, sporo młodsza i piękna. Mieszkańcy wiele sobie obiecują po jego pierwszych wypiekach - były wszak tym, czym pieczywo być powinno - chrupiące, aromatyczne i pyszne. I żadnego posmaku anyżku. 
Pewnego dnia pani piekarzowa, Aurelia, znika bez śladu (razem z pasterzem i koniem szanownego markiza). Chleb się przypala, a poczciwy boulanger, łudząc się jeszcze, że może pojechała do matki, po raz pierwszy w życiu idzie się napić. Mieszkańcy dowcipkują, nazywając go rogaczem. Sprawa jest jednak poważna - Aimable wszak zapowiedział, że nie upiecze chleba, póki niewierna żona nie powróci... Trzeba podjąć zdecydowane działania, by sprowadzić Aurelię z powrotem.

Zabawna historia, stara, klasyczna komedia. Bohaterowie charakterni, wyraziści, nieco stereotypowi... A życie się toczy. Forma dramatu sprawia, że książka czyta się niemal ekspresowo - aż szkoda, bo to kawałek bardzo sympatycznego poczucia humoru. Nie brakuje krztyny morału i pogodnej mądrości na sam koniec, a zapach ciepłej, słonecznej Prowansji i świeżego chleba towarzyszy nam cały czas. I świetna okładka, której autorem jest sam Sempé. Chętnie obejrzałabym film Pagnola o tym samym tytule (tylko czy gdzieś go można znaleźć?). Twórczość literacką tego Francuza zdecydowanie można polecić każdemu, bez względu na wiek, jeżeli tylko lubi uśmiechnąć się do książki, którą właśnie czyta.

Dziękuję wydawnictwu Esprit.



A jutro lub pojutrze zacznę swoje trzydzieści dni z książkami, bo pomysł ten chodzi za mną już od dawna, a widzę całe pospolite ruszenie w blogosferze na ten temat ;-)

niedziela, 26 lutego 2012

"Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki" - Marcel Pagnol

Tytuł: Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki
Autor: Marcel Pagnol
Wydawnictwo: Esprit
Rok wydania: 2011
Ocena: 9/10

Do przygód Marcela zabrałam się w zasadzie od końca, najpierw przeczytałam przecież Czas tajemnic. Z pewnością jednak nie zaważyło to na moim odbiorze obu książek, gdyż są po prostu fantastyczne. Muszę się jednak przyznać - dopiero przy lekturze drugiej-pierwszej części zorientowałam się, że właściwie jest to zbeletryzowana autobiografia.

Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki to właściwie dwie opowieści w jednej. Trudno jednakże je rozdzielić - pierwsza przechodzi w drugą płynnie i niemal niezauważalnie.

Poznajemy historię Marcela od najwcześniejszych, dziecięcych wspomnień. Rdzeniem opowieści są jednakże pierwsze wakacje w wynajętym domku na wsi, w Bastide-Neuve. Razem z całą rodziną - z rodzicami Józefem i Augustyną, Marcelem, Pawełkiem, ich młodszą siostrzyczką, ciotką Różą i wujem Juliuszem - wędrujemy przez wonne, piękne, pełne rozmaitych stworzeń wzgórza Prowansji. Trafiamy do istnego raju na ziemi, miejsca, gdzie każdy odzyskuje siły i nabiera rumieńców. To kraina zabaw w Indian, pierwszych polowań ze strzelbą i pułapkami, pierwszych chwil chwały, pierwszych rozczarowań i kompromitacji, kraina w której czas przestaje mieć znaczenie, o ile nie chodzi o tryb życia zwierząt. Kraina pachnących ziół i ćwierkających ptaków, śpiewających kamieni muzykalnych cykad. To też kraina pierwszej prawdziwej przyjaźni, tej najsilniejszej, która trwa do samego końca. Wreszcie to miejsce, do którego tęskni się tą wieczną tęsknotą, do którego wraca się w wycieczkach wprost ze szkolnej ławy w środku zimy. To najpiękniejsze wspomnienia z dzieciństwa, najważniejsze, najtroskliwiej pielęgnowane, niczym najcenniejsze klejnoty.

Ale opowieść Pagnola to nie tylko te wzgórza. To także wiele życiowej mądrości - tej zapamiętanej i tej wniesionej do tej historii przez samego autora. I jeszcze to, o czym wspominałam przy jego poprzedniej książce - ten cudowny, dziecięcy punkt widzenia, który przypomina mi moje własne dzieciństwo, moje wzloty, upadki, radości i małe tragedie. Pozwala zanurzyć się w świat cudownej, słonecznej beztroski, tak potrzebnej nam każdego dnia.

piątek, 3 lutego 2012

"Czas tajemnic" - Marcel Pagnol

Tytuł: Czas tajemnic
Autor: Marcel  Pagnol
Wydawnictwo: Esprit
Rok wydania: 2011
Ocena: 8/10

W życiu każdego chłopca nadchodzi kiedyś taki moment, który wywołuje małe, prywatne trzęsienie ziemi. I zwykle wtedy chodzi o dziewczynę. A potem następuje dorastanie...
Kiedy spotykamy Marcela, spędza on właśnie lato razem z rodziną w Bastide-Neuve, w Prowansji. Do tej pory całymi dniami razem z przyjacielem polowali na ptaki, teraz jednak wkroczyło coś nowego w ich życie. Obowiązki. 

Pewnego niepozornego dnia Marcel spotyka na swej drodze Isabell, dziewczynkę, która jawi mu się jako księżniczka, arystokratka, i która ma wyjątkowy talent do owijania sobie chłopców wokół palca... Tego, jak to się odbije na Marcelu i jego przyjaźni z Lilim, można się łatwo domyślić. 
Tymczasem lato się kończy, a Marcela czeka zupełnie nowe doświadczenie - ma wkroczyć w kolejny etap swojej edukacji. Nie tylko nie zna w nowej szkole nikogo - jako stypendysta musi się bowiem wykazać czymś więcej. Zaczyna się droga chłopca ku dorosłości, pełna nowych przyjaciół, nowych wyzwań oraz nowych zasad, do których należy się dostosować.

Ubawiłam się serdecznie przy tej książce. Ciepła, pachnąca ziołami Prowansja, rozleniwiające słońce i bardzo sympatyczny francuski humor, serwowany nam przez Pagnola - spędziłam nad tą książką wspaniałe popołudnie. Choć przy pierwszych kilku stronach miałam wrażenie, że to powieść raczej dla młodszych czytelników, szybko zmieniłam zdanie. Jestem przekonana, że spodoba się nie tylko dzieciom, ale i dorosłym, szukającym w lekturze odpoczynku i dobrego humoru.

Fantastyczne u Pagnola jest to, że naprawdę czuć tę narrację z perspektywy dziecka. Chociaż powieść pisana jest jakby po latach od tych wydarzeń, narrator nie przybiera postawy typu "wtedy byłem młody i głupi". Wręcz przeciwnie - i to dzięki temu ta książka jest tak ciepła i sympatyczna. I nie sposób nie wspomnieć o ilustracjach Jeana-Jacquesa Sempé, które wspaniale dopełniają atmosferę tej książki.
Żałuję troszeczkę, że nie przeczytałam najpierw wcześniejszych części przygód Marcela. Chociaż właściwie nie jest to przeszkodą podczas lektury, bardzo chciałabym je przeczytać.
Polecam serdecznie ;-)

Dziękuję za egzemplarz wydawnictwu Esprit.